sobota, 5 listopada 2022

Zmiany na wsi

Od lat dziewięćdziesiątych polska wieś zmienia się i ewoluuje. Zmiany dokonują się nie tylko w infrastrukturze oraz potencjale demograficzno- socjalnym, ale również w psychologicznej relacji pomiędzy Polakiem a wsią. Na skutek przemian gospodarczych i społecznych przede wszystkim zmienia się postrzeganie przez Polaków obszarów wiejskich. Kolokwialnie mówiąc, można zauważyć „sporą przychylność” społeczeństwa do korzystaniaz uroków pozamiejskich terenów. Funkcjonujące przezwiele pokoleń w świadomości zbiorowej tzw. „bycia ze wsi”, czy „mieszkania na wsi”, przechodzi z procesu niechęci i wstydu (była to bowiem kategoria ujemna) w neutralność a nawet w dumę (wyrażającą się w sentymentalnych powrotach w rodzinne strony). W ostatnich latach kulturowa wartość wsi stała się również produktem eksportowym. Dzieje się to poprzez wymiany młodzieży w obrębie dotacji z Unii Europejskiej, szeroko pojętą turystykę, zawodowe peregrynacje. Czy jednak posiadamy narzędzia, by dobrze przeobrażać nasze własne przekonania o polskiej wsi a co za tym idzie odpowiednio przedstawiać ją w świecie? W tym artykule spróbuję przeanalizować, jak wyglądała nasza relacja ze wsią i jak ewoluuje? I czy zrozumienie, czym naprawdę jest polska wieś, to proces dopiero przed nami? Ze wsi trzeba się wydobyć W końcówce lat dziewięćdziesiątych polska wieś przechodziła kryzys światopoglądowy. Gdy w 1998 roku kupowałam swoje pierwsze siedlisko wraz z ziemią, w odległości około sześćdziesięciu kilometrów od War- szawy (dziś są to tereny nagminnie wykupowane przez tzw. Warszawę), wiele osób łapało się za głowę. - Po co z miasta przenosić się na wieś. Ze wsi trzeba właśnie uciekać do miast i rozwijać się - często słyszałam. Również w samej wsi i w jej okolicach (czyli mniejszych miasteczkach, okalających te tereny) dziwiono się mojej decyzji. - Co szukać w takiej dziurze? Czy to mądre? Nie szkoda cofać się?- mówiło wiele osób. W ówczesnym czasie panował pogląd, że na wsi można posiadać letnisko, nie zaś świadomie zdecydować się na dom całoroczny i, co gorsza, przerzucić w teren wiejski ciężar codziennego życia. Bo, co z dobrą szkołą dla dzieci, przedszkolami, lekarzem, zajęciami dodatkowymi. Będąc przysłowiowym „człowiekiem z miasta”, dojeżdżającym do aglomeracji w celach zawodowych, zorganizowanie bytowania w oparciu o wieś, nie należało wówczas do prostych wyzwań. Działo się tak dlatego, iż dynamiczny rozwój miast rozbudzał ludzkie ambicje prowadzenia tzw: ” zachodniego stylu życia”. Ludzie chcieli zarabiać, żyć na styl zachodni, pracować w szklanych budynkach. Nastąpiło radykalne odcięcie się od wsi. Wieś kojarzono z zacofaniem, biedą, ruiną po dawnych PGR- ach, bezrobociem, patologią i komuną. Mimo że jesteśmy krajem rolniczym i socjologicznie na- leżymy również do systemu wartości związanych z wsią (ziemiaństwem, chłopstwem), masowo chłonęliśmy kulturę zachodnią z jej mieszczańską konotacją i ca- łym systemem wartości. Przemianowanie stylu życia na współcześnie mieszczański, przejawiał się w filisterskich dążeniach „robienia” kariery, materialnego posiadania dóbr, udanego bytowania w mieście. Tak rozpoczął się proces budowania w Polsce klasy średniej. Gospodarcza i społeczna podróż w kierunku drob- nomieszczańskich wyznaczników sukcesu, zepchnęła zainteresowanie obszarami wiejskimi na drugi plan. Tymczasem rozszerzająca się świadomość stylu „za- chodniego życia”, do którego tak płynnie podążaliśmy, odsłoniła jego kolejne oblicze. Miasto jest super, ale „wieś ma znaczenie”. A nawet jest wyznacznikiem statusu spo- łecznego. Wielu przedstawicieli tworzącej się w Polsce klasy średniej odkrywało to ze zdziwieniem. Wraz ze wzrostem zamożności społeczeństwa zmieniał się światopogląd. „Trendy” znaczy modnie. Kultura zachodnia, a w szczególności anglosaska dys- ponuje określeniem na życie pomiędzy miastem a wsią. Jest to country living. Socjologicznie rzecz ujmując co- untry living to sposób życia w oparciu o zasoby, historię i kulturę wsi oraz jego świadomy wybór. To hołdowanie i kultywowanie dziedzictwa, zarówno materialnego jak i niematerialnego, obszarów wiejskich. W krajach takich jak np. Irlandia lub Wielka Brytania, ten rodzaj stylu życia jest szczególnie preferowany ze względu na, szeroko pojętą i bardzo upowszechnioną, kulturę jeździecką. Można to zauważyć na przykładzie stajni. Stajnie miejskie, ulokowane w obrębach dużych aglomeracji, pomimo posiadania dobrej lokalizacji dla mieszkańca miasta, czyli dobrego dojazdu środkami komunikacji miejskiej, w odbiorze społecznym uważane są za tzw. obiekty gorszego sortu. Bo tańsze, osiągalne dla przeciętnego mieszkańca miasta a co za tym idzie mniej wartościowe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Biuro nieruchomości Proszowice

Agent nieruchomości Nowa Huta Pośredniczymy w obrocie nieruchomościami takimi jak: mieszkania, domy i działki. Każdego klienta traktujemy...